środa, 21 stycznia 2015

Co zostało z dawnych lat...cz.3. Szycie i patchwork

     Moja przygoda z maszyną do szycia zaczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Pamiętam, że bardzo chciałam się nauczyć szyć na kupionym przez Rodziców Łuczniku. Uczyłam się metodą prób i błędów, korzystając z instrukcji dołączonej do maszyny. To było dawno temu. Do niedawna szyłam głównie elementy garderoby ( spódniczki, bluzeczki itp.) oraz przedmioty użytkowe dla domu, czyli zasłony, lambrekiny, firanki, pościele itp.
     Od kilku lat zaczęłam się interesować patchworkiem. Ciągle uczę się tej sztuki.
Oto kilka moich dotychczasowych prac:
















5 komentarzy:

  1. Jestem po wielkim wrażenie :) Prace wszystkie śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądfając twoje patchworkowe uszytki stwierdzam,że w porównan iu z moimi jestem daleko do tyłu.Z moich rąk nie wyszła jak dotychczas ani jedna kołderka, ani narzuta. Najwiecej poduszek i torebek. Twoje sliczne są, gratuluje i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Ja też długo się przymierzałam do kołderki, ale jak już uszyłam pierwszą to kolejne powstawały szybciej i łatwiej. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ale cudeńka a na narzutę patchworkową to jestem po prostu chora , ale to poza moim zasięgiem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne prace. Te kolderki są obłędne.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...