Co roku sama robię kwiatki, które wykorzystuję do tworzenia palm wielkanocnych, ozdabiania stroików i koszyczków na święconkę.
Bardzo lubię je wykonywać. Używam do tego celu krepiny w różnych kolorach. Zwykła bibuła, moim zdaniem, jest zbyt miękka i mniej plastyczna.
Dzisiaj zaprezentuję pierwszą część kwiatków.
Pozdrawiam serdecznie:)




Co roku czekam na Twoje kwiaty do palm, cynie wyszły przecudnie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCynie...kocham. Twe kwiaty są zawsze super zachwycające!!! Przecież one wyglądają bosko, wybitnie moim zdaniem. 🥰🥰🥰
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona śliczne kwiatki. Pozdrawiam i życzę dobrego weekendu😊
OdpowiedzUsuńPiekne kwiaty.
OdpowiedzUsuńTo cynie. Wyszły przepiękne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękne, jak żywe :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Fajne te Twoje kwiaty , podziwiam że ich robienie Ci się jeszcze nie znudziło, zawsze to jakaś odskocznia od szycia. Podziwiam je u Ciebie co roku. Zgadzam się w 100% że krepina się bardziej nadaje do tych kwiatów niż zwykła bibuła,.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Super sprawa 😊 Robienie takich kwiatków z krepiny to naprawdę fajny sposób na personalizowanie palm i dekoracji – widać, że wkładasz w to serce. Te kolory wyglądają niesamowicie w zestawieniu. Ja bym chyba nigdy nie miał tyle cierpliwości, żeby takie detale ogarnąć, szacun!
OdpowiedzUsuńJak co roku podziwiam Twoje kwiaty- są perfekcyjne:) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPełen zachwyt!
OdpowiedzUsuńPiękne!
OdpowiedzUsuńCudowne cynie :)
OdpowiedzUsuń